Onko-rozmowy

Dieta cz. I

Dziś zapraszam na pierwszą część wywiadu z Panią Magdaleną Maciejewską- Cebulak, która jako dietetyk onkologiczny odpowiada na pytania wokół których urosło wiele mitów.

  • Czy sama dieta może wyleczyć raka?

Nie istnieje dieta, która może wyleczyć z raka. Myśląc o wpływie niektórych składników odżywczych na hamowanie kancerogenezy, mówimy o tak zwanej chemoprewencji nowotworów, czyli profilaktyce antyrakowej. Dieta jest bardzo ważnym elementem leczenia onkologicznego, może m.in. poprawić stan odżywienia i złagodzić dolegliwości, ale nie leczy raka. Od tego są różne dostępne metody leczenia są m.in. chemioterapia, radioterapia, zabiegi operacyjne czy immunoterapia.

  • Dlaczego żywienie w chorobie nowotworowej jest więc takie ważne?

Dobrze dostosowana dieta to często dobre samopoczucie pacjentów. Nie martwią się oni ciągłą utratą masy ciała, sił i apetytu. To daje potężny oręż do walki w trakcie ciężkiej terapii, a tym samym lepsze są rokowania i leczenie odbywa się zgodnie z planem. Porada dietetyczna już od momentu diagnozy pozwala zadbać o stan odżywienia oraz dostosowanie posiłków w okresie okołooperacyjnym (np. po zabiegu gastrektomii czy wyłonienia stomii) oraz łagodzić skutki uboczne leczenia onkologicznego (zwłaszcza chemioterapii i radioterapii). Wspomniany już prawidłowy stan odżywienia to szybsza rekonwalescencja, lepsza odporność i szybsze gojenie się ran. Korzyści można byłoby wymieniać jeszcze bardzo długo i są one obserwowane zarówno w praktyce klinicznej jak i w badaniach naukowych. 

  • A czy głodówka może przynieść pozytywne efekty?

Głodówka to ostatnia rzecz potrzebna pacjentom onkologicznym. Sama choroba nowotworowa, jak i zastosowane leczenie niosą za sobą ryzyko utraty masy ciała, a w konsekwencji niedożywienia. Przyczyną tego jest niewystarczające pokrycie całodziennego zapotrzebowania energetycznego z posiłków. W związku z tym nawet jeden dzień nie jedzenia może negatywnie wpłynąć na przebieg leczenia. 

  • Czym różni się dieta onkologiczna od diety zdrowej osoby?

Bywa, że dieta niczym nie różni się od diety osoby zdrowej i cała rodzina może jeść takie same posiłki, co jest szczególne ważne przy wspólnych posiłkach i zapobieganiu stygmatyzacji osoby chorej. Wszelkie różnice w sposobie odżywiania będą zależały od potrzeb żywieniowych. Po zabiegach operacyjnych często wykładnikiem jest strawność diety, przy problemach z przełykaniem konsystencja, a przy niedożywieniu kaloryczność posiłków i zawartość w nich białka. 

  • A czy dieta może być elementem profilaktyki chorób nowotworowych?

Oczywiście, że tak i to bardzo ważną jej częścią. Wpływ składników odżywczych na hamowanie powstawania nowotworów na wczesnych etapach rozwoju (na tzw. etapie inicjacji) nazywamy chemoprewencją. Na podstawie wieloletnich badań naukowych nie mamy wątpliwości, że utrzymanie prawidłowej masy ciała, spożywanie nieprzetworzonej żywności, bazowanie w diecie na produktach pochodzenia roślinnego oraz unikanie nadmiaru soli, alkoholu i przetworzonych produktów zmniejsza ryzyko zachorowania na wiele nowotworów. Nasze codzienne wybory żywieniowe to nie tylko kwestia atrakcyjności fizycznej, ale przede wszystkim naszego zdrowia, a nawet życia. 

  • Czy dieta zależy od rodzaju nowotworu?

Zdecydowanie tak. Jest to jeden z kluczowych elementów, który jest brany pod uwagę przy planowaniu sposobu odżywiania dla chorego na nowotwór. Zupełnie inaczej będzie wyglądała dieta osoby chorej na raka płuca, trzustki czy piersi.

  • A czy dieta zależy od rodzaju leczenia?

To kolejny ważny czynnik wpływający na to jakie zalecenia dietetyczne skonstruujemy dla chorego na raka. Pewne schematy chemioterapii wiążą się z wysokim ryzykiem biegunki, a naświetlania górnej części przewodu pokarmowego obarczone są wysokim ryzykiem wystąpienia nudności. Dietetyk onkologiczny dysponując tą wiedzą może skupić się na wybranych aspektach edukacji żywieniowej chorego.

  • Jakie trudności związane z jedzeniem mogą pojawić się w wyniku choroby i leczenia?

Niestety jest ich całkiem sporo. Od braku apetytu, trudności z przełykaniem, owrzodzenia jamy ustnej, bolesność dziąseł, nudności, aż po zmiany smaku. Te ostatnie są ogromnym wyzwaniem dla bliskich i rodziny, ponieważ posiłki, które wcześniej były przysmakiem chorego, nagle przestają mu smakować. Mogą mieć metaliczny posmak, być za słodkie, za słone lub nie mieć żadnego smaku. Nie ważne czy to czekolada, truskawka, jogurt, ryba czy warzywo, wszystko smakuje „jak karton”. Nie raz spotkałam się z takim właśnie określeniem.

  • Jak więc radzić sobie z brakiem apetytu?

Przede wszystkim należy rozmawiać z chorym i zapytać czy jest jakiś posiłek, na który ma ochotę. Drodzy bliscy, nie zniechęcajcie się jeżeli zje łyżkę i nie będzie chciał jeść dalej. Zaburzenia smaku w trakcie terapii mogą całkowicie zweryfikować preferencje smakowe chorego. Musicie uczyć się tych smaków „na nowo”. Starajcie się, aby posiłki były podane estetycznie i aby kusiły wyglądem. 

Poza tym, radzenie sobie z brakiem apetytu będzie zależało od podłoża problemu. Jeżeli pojawia się metaliczny posmak w ustach, świetnie sprawdza się zmiana sztućców z metalowych na plastykowe lub drewniane. Natomiast przy awersji do smaku słodkiego, nie podawajmy choremu sernika czy szarlotki, ale bazujmy na bardziej wytrwanym menu, może z chęcią zje porcję ryby gotowanej na parze.

  • Czy niedożywienie jest częstym problemem? Jak sobie z nim radzić?

Niestety tak, szacuje się, że utrata masy ciała i związane z tym osłabienie i obniżone samopoczucie dotyczy większości chorych na nowotwory. Niekiedy chudniecie jest jednym z pierwszych objawów choroby, a czasem jest skutkiem ubocznym ciężkiego leczenia, obarczonego wysokim ryzykiem wystąpienia problemów związanych z jedzeniem.

Ciężko odpowiedzieć jednym zdaniem jak radzić sobie z tym problemem, ponieważ niekiedy wymaga to zaangażowania wielu osób – lekarza, psychoonkologa, pielęgniarek oraz dietetyka. Najbardziej ogólnie mówiąc od strony dietetycznej radzenie sobie z niedożywieniem polega na zwiększaniu wartości energetycznej oraz białka w posiłkach, łagodzeniu skutków ubocznych leczenia, a także dbanie o psychologiczny aspekt jedzenia, czyli np. przyjemną atmosferę podczas wspólnych posiłków czy piękny wygląd serwowanych dań.

  • Jak można najlepiej przygotowywać posiłki?

Sama choroba nowotworowa nie wymusza stosowania specjalnych technik kulinarnych. Zawsze będzie to zmienne osobniczo. Dla przykładu gotowane będzie rekomendowane przy nowotworach trzustki, a miksowane i papkowate posiłki przy problemach z przełykaniem. 

  • Czy warto wspomagać się różnymi  preparatami odżywczymi (np. nutridrink)?

Tak, ale nie warto robić tego na własną rękę. Wcześniej należy zasięgnąć porady specjalisty, który dobierze odpowiedni preparat dla chorego.

  • Z  jakimi mitami dotyczącymi diety u pacjentów onkologicznych spotyka się Pani najczęściej?

Pacjenci w trakcie chemioterapii zawsze pytają o sok z buraka, a rodziny chorych o to czy cukier żywi raka, odstawiając tym samym wszelkie źródła węglowodanów (łącznie z chlebem, kaszami i owocami). Niebezpiecznym zjawiskiem w ostatnim czasie są dożylne wlewy np. z witaminy C. 

  • Gdyby miała Pani wskazać trzy podstawowe zasady żywienia pacjentów onkologicznych co by to było?

Obawiam się, że odpowiedź na to pytanie nie jest możliwa. Po pierwsze dlatego, że chorzy onkologiczni to bardzo hetorogeniczna grupa i niekiedy zalecenia dla jednej osoby będą wykluczały się z zaleceniami dla innej osoby. Produkty spożywcze polecane przy uporczywych biegunkach będą zabronione przy problemach z zaparciami i odwrotnie. 

Bardzo dziękuję za rozmowę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *